Jak rozmawiać? CZĘŚĆ 3

Dlaczego między partnerami czy – szerzej – w rodzinie nie ma wymiany informacji? Dlaczego komunikacja jest zablokowana? I jakie są tego skutki? Tym razem zajmiemy się „zabójcami rozmów".

 

  1. Po pierwsze OCENA.  Ile razy w odpowiedzi na własną wypowiedź słyszałeś/aś: „Nie przesadzaj”, „Nie masz powodu do narzekań”, „O co Ci chodzi?”, „Ty znów marudzisz!”, „Nie rozumiem Twojego zachowania, jest głupie” … Ocenianie bywa krzywdzące i im częściej pojawia się w komunikacji pomiędzy konkretnymi osobami, tym bardziej można być pewnym, że komunikacja ta za chwilę legnie w gruzach.
  2. Po drugie: MOJE ZAWSZE NA WIERZCHU. Chcesz z kimś porozmawiać, dzwonisz, zaczynasz dzielić się swoim kiepskim nastrojem i nagle słyszysz: „Wyobraź sobie, co mnie dziś spotkało …” albo „Ja się ostatnio też źle czuję. U mnie to …”.  Po takiej „sprawnej” zamianie trudno Ci będzie zadzwonić kolejny raz z oczekiwaniem wsparcia. Odmianą tej strategii bywa zagłuszanie. Pojawia się wówczas, gdy jakiś członek rodziny mówi na tyle dużo i na tyle głośno, że wszyscy inni wycofują się (milczą), aby dać mu przestrzeń. A monologi w rodzinie bywają bardzo niebezpieczne.
  3. Po trzecie: TO I TAK NIC NIE DA. Słyszę czasem w gabinecie mniej więcej takie słowa: „Mówiłem/am i próbowałem/am coś zrobić. Nie podobało mi się to, co się działo. Ale nikt mnie nie słuchał. Nikt nie brał mojego zdania pod uwagę”. Bywa, że ktoś w rodzinie mówił wielokrotnie i nie został wysłuchany. Prawdopodobnie wkrótce uzna, że komunikowanie się i tak nie ma sensu.
  4. Po czwarte: TO MNIE RANI. TO MNIE DENERWUJE. Bywają tacy rozmówcy, którzy nie tolerują odmienności zdania. Każda taka sytuacja wywołuje u nich stres, o którym wszem, wobec mówią (lub go ostentacyjnie demonstrują), zamykając przy tym usta, co bardziej wrażliwym rozmówcom. Wyobraź sobie sytuację, w której chcesz przekazać członkowi rodzinie ważną, lecz trudną informację, np. o tym, że źle się czujesz w danej relacji i chciałbyś/chciałabyś coś zmienić. Z doświadczenia wiesz jednak, że reakcja będzie nerwowa, atakująca, obwiniającą Ciebie, spotkasz się z oskarżeniami o niezrozumienie lub egoizm. Co wówczas zrobisz? Prawdopodobnie nie powiesz nic, tkwiąc dalej w niesatysfakcjonującej relacji. Komunikat: „Nie denerwuj mnie” lub – bardziej obrazowo – „Zwariuje w końcu przez te Twoje pretensje” skutecznie przerwie rozmowę.
  5. Po piąte: DUŻO SŁÓW, MAŁO ZNACZEŃ. „Zagadywacze” to typ rozmówców, którzy mówią dużo, ale niezwykle sprawnie omijają tematy trudne, czy kluczowe. Produkują setki czy tysiące słów o wszystkim, lecz nie o tym, co ważne. Ostatecznie, temat tonie w potoku zbędnych słów. Słuchając takiej osoby odnosisz wrażenie znużenia, zmęczenia i w pewnym momencie tracisz z nią rzeczywisty, emocjonalny kontakt.

Zachęcamy do przyglądania się sobie w komunikacji. Czy któryś z tych „zabójców” jest Waszym stałym towarzyszem?

Tomasz Juńczyk
Autor: Tomasz Juńczyk

Inne artykuły tego autora: